Likier jajeczny – domowy Advocat

likier kokosowy domowy AdvocatPrzy okazji postu o likierze kokosowym, wspominałam, o moich pierwszych (niestety nie bardzo niewinnych) przygodach z Advocat’em, które to przygody miały miejsce, gdy byłam zaledwie sześcioletnią dziewczynką. Takie epizody jak tamten już mi się nie zdarzają, aczkolwiek Advocat, także ten domowy, nadal lubię. Buteleczka takiego likieru jajecznego, to również fajny prezent z serii „zrób to sam”. Urodzinowy, świąteczny, jakikolwiek. Pamiętajmy jedynie, że domowy Advocat nie powinien stać długo, ponieważ jest robiony ze świeżych żółtek. Należy go przechowywać w lodówce i dobrze go wypić w miarę szybko.  Swoją drogą pod wpływem chłodu likier jajeczny gęstnieje, co bardzo w nim lubię, bo można go jeść łyżeczką. Jak deser. Tyle, że z promilami.

Likier jajeczny – domowy Advocat – składniki:

– 0,5 litra spirytusu (a najlepiej bimbru)
– puszka skondensowanego mleka (słodzonego)
– laska wanilii
– 8 żółtek
– szklanka cukru pudru

Likier jajeczny – domowy Advocat – przygotowanie:

Żółtka ucieramy ze szklanką cukru, do momentu, aż masa zrobi się jasna. Następnie dodajemy mleko skondensowane i ziarenka z rozciętej wanilii. Ucieramy wszystko około minuty, a następnie, nie przerywając ucierania, stopniowo dodajemy spirytus. Tak przygotowany likier jajeczny przelewamy do butelki i wstawiamy do lodówki.

Smacznego!

likier kokosowy domowy Advocat

14 Comments

    • Jajokoniak to tylko no bimberku !!! W Polsce legalny dla własnych potrzeb… …

  1. Nie ma nic lepszego niż domowy bimber… Najlepszy na wiejskich weselach! Likier jajeczny robiłam na spirytusie, niestety bimbru nie posiadam. A tutaj niby bimber jest nielegalny a wszyscy pędzą 🙂 W jakims stanie nawet sprzedają w sklepach…
    Pozdrawiam

    • No w Polsce też jest nielegalny, ale dużo osób pędzie… choć w sklepie nikt nie sprzedaje… chyba, że spod lady 🙂
      pozdrawiam

  2. Mam rozumieć, że robisz dobry bimberek? 🙂 Będzie kiedyś przepis? 🙂 To by dopiero było 🙂
    Życzenia przyjęte, może kiedyś porównamy?

    • Jaaaaa?? Bimberek? Ależ skądże, przecież to nielegalne 😉
      Pomysł porównania bardzo mi się podoba…

    • Proszę:
      "Sąd Najwyższy w uchwale o sygn. I KZP 23/04 przesądził, że przestępstwem jest produkcja alkoholu etylowego także na własny użytek. Uchwała taka nie ma co prawda mocy prawa powszechnie obowiązującego, jednakże z uwagi na autorytet Sądu Najwyższego można domniemywać, że sądy powszechne będą orzekały zgodnie z zawartymi tam wskazówkami."

  3. Z tym bimbrem to oczywiście żart? Jakoś źle mi się kojarzy i nie mogę go sobie wyobrazić w połączeniu z aromatycznym likierem jajecznym. No ale to oczywiście tylko moja sugestia. Dzięki za przepis. W szkole średniej z koleżankami produkowałyśmy go dość często 🙂 ale przepis jakoś wyparował (chyba z procentami 😉 ). Dobrze będzie znów zakręcić "jajokoniak" (nazwa zastrzeżona!!!) i zaprosić psiapsiółki.

    • Nie, to nie żart. Oczywiście to zapewne zależy od jakości bimbru. Ja większość nalewek i likierów na nim robię i zawsze wychodzą lepsze, niż na wódce czy spirytusie. Samego bimbru w ogóle nie czuć. Powodzenia w kręceniu jajokoniaku® !!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *