Sałatka z bobu z jajkiem, chipsami ziemniaczanymi i sosem francuskim

Kombinowanie nie zawsze wychodzi na dobre. Bo ja na przykład ostatnio kombinowałam dwa razy i udało mi się tylko połowicznie. No niby trzeba myśleć, że szklanka jest w połowie pełna, ja się jednak zraziłam i w pewnych sytuacjach kombinowania jednak unikać będę.

Otóż za pierwszym razem kombinowałam, gdy w moje ręce trafił bób. Lubię bób. Gdy byłam mała, jadłam go prosto z pola. Pomagałam cioci i wujkowi w zrywaniu fasolki, truskawek, ziemniaków. A o odpowiedniej porze również bobu, który właśnie w ten sposób, zamiast do koszyka, trafiał do mojego żołądka – twardy i z piaskiem. Wciąż go lubię tak samo jak wtedy, z tym, że na starość zaczęłam go myć i gotować. No i tak trafił bób w moje ręce kilka dni temu. Wtedy zaczęło się kombinowanie nr 1. Bo co by z nim zrobić. I wykombinowałam sałatkę z bobu z jajkiem, papryką, chipsami ziemniaczanymi i sosem francuskim. Ucieszyło mnie zwłaszcza udane połączenie sosu z sałatką, bo jeszcze nie czuję się pewnie w takich eksperymentach.
A jak już zrobiłam sałatkę, zaczęło się kombinowanie nr 2. No bo jak nakładałam ją sobie, to zrobiłam to tak po prostu, jak normalny człowiek – warstwami do salaterki: bób, papryka, jajko, na to sos, a na górze chipsy. I wtedy się zaczęło: „ale na zdjęciu nie mogę tak po prostu tej sałatki pokazać, tak niedbale wrzucone… trzeba by to jakoś ułożyć, tak jakoś fiu fiu na talerzu”. I mam fiu fiu – pożal się boże piramidkę zamiast sałatki, na której w sumie nic nie widać 🙂
Nauczka: „po prostu”, bez udziwnień, w wielu przypadkach sprawdza się bardziej, niż fiu fiu 🙂
Ale sałatka wyszła miodzio. Częstujcie się 😉

sałatka z bobem jajkiem chipsy ziemniaczane sos francuski
Składniki:
– 300 g. bobu
– czerwona papryka
– 2 jajka ugotowane na twardo
– 3 młode ziemniaki
– 2 łyżki masła klarowanego
– świeży tymianek
– sól
sos francuski
– 6 łyżek oliwy z oliwek
– 2 łyżki białego octu winnego
– 2 łyżeczki miodu
– sok z 1/2 cytryny
– 3 łyżeczki musztardy dijon
– ząbek czosnku
– sól i pieprz
Przygotowanie:
Bób gotujemy w osolonej wodzie. Następnie odcedzamy, zostawiamy do wystygnięcia i obieramy z łupinek. Paprykę myjemy, wycinamy gniazda nasienne i kroimy.
Mieszamy ze sobą wszystkie składniki sosu i odstawiamy, aby się zmacerowały.
Przygotowujemy chipsy ziemniaczane (przepis delikatnie zmodyfikowany z Kwestii Smaku). Ziemniaki obieramy i kroimy na jak najcieńsze plasterki. Ja niestety nie mam, tak jak radzi Kwestia Smaku, mandoliny malaksera, ani nic takiego, ziemniaki kroiłam więc najostrzejszym nożem, jaki miałam. W rondelku roztapiamy masło klarowane a gdy się rozpuści wrzucamy do niego pokrojone ziemniaki i obtaczamy, aby były dokładnie pokryte masłem. Na blasze z piekarnika rozkładamy papier do pieczenia, a na nim pojedynczo chipsy (tak, aby plasterki nie było sklejone ze sobą). Posypujemy je solą i tymiankiem, a następnie wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 220 stopni i pieczemy przez 7-10 minut. Te plasterki, które były cieńsze, wyjmowałam szybciej.
W salaterce układamy kolejno: bób, paprykę, pokrojone w dowolny sposób jajko, polewamy wszystko sosem, a na wierzchu układamy chipsy ziemniaczane.
Smacznego!


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *